Air Show - parę rad praktycznych. Drukuj Email

 

Już tylko niespełna parę dni dzieli nas od wydarzenia lotniczego roku - XI edycji AirShow - która ponownie odbędzie się w Radomiu, w dniach 29-30 sierpnia. Jest to impreza, której rozmach może przyprawić o ból głowy, ogarnięcie wszystkiego przez widza jest bradzo trudne, dlatego chciałem się z Wami podzielic moim doświadczeniem i wiedzą na temat tej imprezy.

 

W1, W2 - wejścia dla publiczności na teren pokazów;     1,2,3,4,5 - miejsca postojowe dla samolotów;    A, B, C, D1, D2 - osie pokazu i przelotu samolotów;    SP1, SP2 - sektory dla prasy i Spotter Pack;     H - hangar nr 2;     P1, P2, P3, P4 - miejscówki fotograficzne poza oficjalnym terenem imprezy

Opis i oznaczenia w tekście.


Będzie to mój 9 Air Show w Radomiu, wydaje mi się, że dość dobrze poznałem specyfikę tej imprezy, zwłaszcza w aspekcie fotograficznym. Od czego zacząć przygotowania? Ano od porządków i malej inwentaryzacji w naszym plecaku/torbie fotograficznej, od tego jaki mamy sprzęt do dyspozycji zależy m.in. kwestia wyboru miejsca do fotografowania.

Moją uwagę skupie przede wszystkim na fotografowaniu statków powietrznych - innych tematów do fotografowania nie brakuje ale to samoloty są tematem przewodnim - z wykorzystaniem bardziej zaawansowanej techniki czyli lustrzanki cyfrowej.

Zdecydowana większość posiadaczy lustrzanek cyfrowych ma w swoim zasobie sprzętowym korpus z matryca w formacie APS-C oraz szerokokątny obiektyw zmiennoogniskowy, który w dolnym zakresie ma ogniskową ok 18mm. Czy taka ogniskową da się coś fotografować na Air Show, oczywiście, choćby samoloty eksponowane na wystawie statycznej (tzw. stojance). W torbie fotograficznej na takiej imprezie powinien się znaleźć obiektyw z ogniskową chociaż 300mm, pozwoli nam to na fotografowanie ewolucji powietrznych pojedynczych samolotów, jeśli będzie to zoom z dolnym zakresie 70mm pozwoli nam to na fotografowanie formacji grup akrobacyjnych. Teraz może opiszę znane mi miejsca oraz zakresy użytecznych ogniskowych.

 

Na mojej mapce stojanki noszą numery 1,2,3,4,5 przy czym pierwsze dwie i ostatnia (przeznaczona dla lotnictwa aeroklubowego) nie są dostępne dla publiczności ponieważ obsługują samoloty, które w trakcie imprezy prezentują się w powietrzu. Nie wykluczone, że będą mieli do niej dostęp posiadacze tak zwanych Spotter Pack'ów, w takich miejscach najlepiej będzie się sprawować szeroki kąt, to dzięki przerysowaniu perspektywy będzie można uzyskać dynamiczny kadr nieruchomych samolotów - wskazane w takich przypadkach jest pochylenie się i fotografowanie z tak zwanej żabiej perspektywy. Posiadając krótkie tele ok.100mm będziemy mogli zaopiekować sie detalami prezentowanych maszyn.

 

Samoloty na stojance sfotografowane z żabiej perspektywy z wykorzystaniem obiektywu szerokokątnego.

Samoloty na stojance sfotografowane z wykorzystaniem obiektywu szerokokątnego.

 

Stojanka nr 3 to rząd samolotów ustawionych na drodze kołowania oddzielonych od publiczności barierkami, odległość od samolotów nie jest duża, tak więc ewentualne 16-18mm powinno wystarczyć. Niestety barierki mogą skutecznie przeszkadzać w osiągnięciu żabiej perspektywy ale sprobować nie zaszkodzi. W obszarze oznaczonym nr 4 zazwyczaj stacjonowały duże samoloty transportowe, do których był ogólny dostęp z programowym zwiedzaniem wnętrz. Czy w tym miejscu potrzebne są jakieś rady fotograficzne? Chyba nie raczej każdy, kto już tej lustrzanki używa powinien sobie poradzić z fotografowaniem statyki, jedynym problemem może być najkrótsza ogniskową jaką dysponujemy, przy dużych samolotach nawet 10mm nie jest za szerokim obiektywem. Samoloty aeroklubowe stojące w strefie nr 5 będzie można fotografować tylko z odległości przy użyciu ogniskowej nie mniejszej jak 150mm.

Na stojance przy wykorzystaniu krótkirgo teleobiektywu możemy fotografowac wybrane detale.


Fotografowanie pokazów z obszaru przeznaczonego dla publiczności (na mapce ograniczonego niebieską linią łamaną) w przypadku radomskiego lotniska przysparza pewnych problemów, poważną niedogodnością jest fakt, że praktycznie cały dzień pokaz odbywa się pod słońce. Niestety wiele na to nie możemy poradzić, jedyna szansa to taka, ze słońce będzie zasłonięte prze piękne chmury albo jeżeli już to słońce będzie to przynajmniej przejrzystość powietrza będzie bardzo dobra.
W przypadku ostrego słońca i dużej wilgoci w powietrzu będziemy mieli mleko, zjawisko to zwane perspektywą powietrzną będzie potęgowane przez duże ogniskowe, których powinniśmy używać do fotografowania ewolucji pojedynczych samolotów. Czym dłuższa ogniskowa tym efekty mogą być ciekawsze, niezbędne minimum to 300mm, wskazane jest jednak 400mm a nawet więcej, w przeciwnym wypadku samolot będzie tylko małym punktem na niebie.

Przy takich warunkach, możemy się pokusić o fotografowanie "w kontrze" czyli pod świtło, kiedy na tle nieba aparat zarejestruje tylko sylwetki samolotów.

 

Fotografowanie w kontrze, gdzie na tle dobrze naświetlonego nieba mamy tylko konturową sylwetke samolotu.


Na mapie kolorem czerwonym zaznaczyłem osie pokazu, linia AB - na północ od niej znajduje sie strefa bezpieczeństwa, to granica, której w trakcie pokazu nie mogą przekraczać samoloty, to również oś przelotu przed publicznością samolotów i zespołów wzdłuż pasa startowego, jej odległość od barierek publiczności wynosi 300m. Do fotografowania poruszających sie po niej samolotów zazwyczaj wystarcza ogniskowa 200mm. Linie C, D1 oraz D2 to najczęstsze kierunki nalatywania samolotów "na publikę", ich epicentrum zbiega się na wprost trybuny VIP i PRESS, to właśnie z tego kierunku najatrakcyjniej będą wyglądać naloty do rozejścia zespołów akrobacyjnych. Do takich rozejść idealny będzie zoom 70-200 gdzie będziemy mogli błyskawicznie reagować ogniskową na kadr gdy formacja w mgnieniu oka zmieni swój rozmiar.

Efektowne rozejście zespołu Red Arrows "na publikę" - ogniskowa 200mm

 

Organizator pokazów zadbał również o społeczność spotterów przygotowując specjalny program dla osób, które wykupiły pakiet Spotter Pack w ramach, którego będą one miały dostęp do miejsc przyeznaczonych tylko dla nich, są to sektory SP1 oraz SP2. Każdy z nich ma swoje mocne i słabe punkty fotograficzne, w przypadku sktora SP1 jego mocnym punktem jest możliwość fotografowania od czoła samolotów lecących wzdłuż pasa startowego, ujęcia będa tym atrakcyjniejsze im dalej wzdłuż pasa poleci samolot lub formacja. Słabą stroną tej miejscówki jest ograniczona odległość z jakiej można osiągnąć zadawalające efekty, miejsce zdaje sie być idealnym do fotografowania startów, niestety dystans jaki dzieli to miejsce od przeciwległego krańca pasa jest dośc duży, a to znaczy ze jesteśmy narażeni na wpływ fluktuacji rozgrzanego powietrza nad pasem w przypadku słonecznej pogody albo mleka z wilgoci w przypadku pochmurnej pogody. W tym miejscu idealnie będa wyglądały przeloty formacji grup akrobatycznych, do fotografowania których najlepiej posłuży szeroki i bardzo szeroki kąt.

Zjawisko fluktuacji rozgrzanego powietrza nad pasem startowym.

Przelot zespołu akrobacyjnego wzdłuż osi pokazu AB, sfotografowany obiektywem szerokokątnym.

Sektor SP2 położony po południowej stronie pasa niewątpliwie skusi swoim oświetleniem samolotów na pasie, to jedyne miejsce dostępne oficjalnie z którego fotografowane samoloty na pasie startowym oświetlone są światłem słońca zza pleców fotografujących. W tym sektorze bardzo dobrze będzie się fotografowało starty i lądowania (jak sięgam pamięcią do tej pory w ponad 98% przypadków starty i lądowania odbywały się z kierunku wschodniego, czyli na wysokości sektora SP2), niestety musimy mieć na uwadze że w drugim planie pojawią sie zabudowania lotniska oraz samoloty ze stojanki nr 2. Wybierając się w to miejsce koniecznie musimy mieć na względzie fakt, że sporo problemów przysporzy nam ściana lasu, zasłaniająca nalatujące od południa samoloty, i wyczekiwanie będzie przypominało trochę ruletkę, bo nigdy nie będzie wiadomo z którego dokładnie punktu znad lasu na lotnisko wyskoczy samolot. W tym miejscu będziemy potrzebować ogniskowej od 200-300mm wzwyż, jakby nie było to ponad 400m od pasa.

Na mapce łamaną linią w kolorze pomarańczowym zaznaczyłem ogrodzenie lotniska, linie jasnoniebieskie pokazują wejścia
na teren pokazów (W1 i W2) przeznaczone dla publiczności.
Zieloną kropą z indeksem H oznaczyłem lokalizacje hangaru nr 2, w którym odbędzie wystawa fotografii lotniczej mojego autorstwa oraz grupy pasjonatów lotnictwa i fotografii z portalu
Jetstream.pl, w hangarze będzie można obejrzeć wielkoformatowe prace (bez mała 2m szerokości) wybrane z ostatniego mojego albumu "Krajobraz podniebny". Tyle odnośnie oficjalnego terenu Air Show, teraz zajmę sie opisem miejsc i stanowisk poza obrębem lotniska Sadków w Radomiu.

UWAGA! Organizator a tym bardziej ja nie gwarantujemy bezpieczeństwa w miejscach opisanych poniżej. Należy mieć świadomość, że w większości przypadków samoloty będą sie poruszać bezpośrednio nad naszymi głowami, w przypadku jakiegoś nieszczęścia można sie znaleźć w strefie rażenia szczątków maszyn. Pamiętajmy, że pojawiamy się w tych miejscach na własną odpowiedzialność!

 

Miejscówki P1, P2, P3, P4 mają dużego plusa, samoloty latają nam prosto nad głowami a słońce mamy za plecami. Miejscówka P1 to uboższa wersja sektora SP1, warunki podobne tylko prawdopodobieństwo dobrych kadrów trochę mniejsze, samoloty mogą tu już nie dolatywać a jeżeli dolecą to będą na wyższym pułapie. Miejscówka P2 rozciąga się wzdłuż ogrodzenia lotniska a znajduję sie ona na prywatnych posesjach przy ulicy Skaryszewskiej, w jej obrębie będzie można spotkać wielu pasjonatów fotografii, próbujących ustrzelić swoje zdjęcie roku ;) Tu samoloty latają naprawdę nisko! W obrębie tej miejscówki oraz słynnej łączki przy Skaryszewskiej - P4 - najczęściej śmigają samoloty po odejściu od pasa startowego, to tu najczęściej możemy oglądać jak na dłoni palniki dopalaczy zaraz po starcie. Wskazane ogniskowe od 200-400mm.

Nad Skaryszewską lataja na prawdę nisko!

 

Ostatnia miejscówką jest wschodnie podejście do pasa startowego - P3 - to z tego miejsca możemy fotografować nisko podchodzące do lądowania samoloty oraz grille startujących samolotów.

Uwaga - w dni pokazowe (sobota/niedziela) w ulicę Skaryszewską mogą wjechać tylko pojazdy mieszkańców - przynajmniej tak bylo na poprzednich edycjach Air Show.

To by było na tyle w temacie miejscówek do fotografowania, pora na parę wskazówek technicznych jak fotografować.

Szczególną uwagę zwrócimy na tryb naświetlania jakiego użyjemy w trakcie pokazów, osobiście polecam tryb preselekcji czasu , w którym w zależności od rodzaju fotografowanego statku powietrznego będziemy mogli uzyskać jak najlepszy efekt.
W trakcie takich pokazów statki powietrzne dzielę na trzy rodzaje, wyznacznikiem podziału jest czas niezbędny do poruszenia bądź zamrożenia statku powietrznego.

Pierwszy rodzaj to śmigłowce, aby uzyskać najlepsze efekty - rozmazanie łopat wirnika głównego, nadające zdjęciu dynamiki - używam czasów z przedziału 1/90-1/160 sekundy, w zależności od używanej ogniskowej czas jest dłuższy bądź krótszy. Najczęściej fotografuje przy ogniskowej 400mm oraz czasie 1/125 sekundy, w tym miejscu należy pamiętać, że skuteczność takich zdjęć będzie uzależniona od tego czy posiadany przez nas zestaw posiada system redukcji drgań czy nie , oraz od naszych osobniczych cech - odpowiednia postawa, stabilność sylwetki, trening i doświadczenie.

Śmiglowce Mi-24 sfotografowane przy czasie ekspozycji 1/125 sekundy.


Drugi rodzaj to samoloty sportowe oraz turbośmigłowe np. Orliki, aby zdynamizować fotografię rozmazujemy ich śmigła już przy czasie 1/500s. Prawdopodobieństwo, że cały kadr nie będzie poruszony (tak jak w przypadku śmigłowców) jest znacznie większe dlatego warto spróbować rozmazywać śmigła Orlikom :)

 

Samolot Orlik sfotografowany przy czasie 1/500 sekundy.


Trzecia grupa to statki powietrzne nie posiadające zewnętrznych elementów ruchomych, je możemy fotografować z czasami krótszymi jak 1/1000 sekundy, daje nam to niemal pewność, że kadr nie będzie poruszony, oczywiście czym dłuższa ogniskowa tym krótszy czas, nawet 1/2000 czy 1/2500s.

Pora na pomiar ekspozycji, ten temat jest chyba najtrudniejszy, nie ma uniwersalnej rady, w większości przypadków wszystko zależy od naszego doświadczenia, a co jak go nie mamy? Zdajmy sie na automat i pomiar matrycowy, dodajmy do tego zapis plików w RAWach pozwoli nam to później na ewentualne korekty błędów automatu. Osobiście używam pomiaru punktowego naświetlając na światła - tak aby zachować jak najwięcej szczegółów i detali w jasnych partiach zdjęcia. W trakcie fotografowania staram sie w miarę na bieżąco korygować ekspozycję z wykorzystaniem informacji zawartych w histogramie.

Tryb pracy AFa, tu zazwyczaj używam środkowego czujnika AF oraz trybu automatycznego rozpoznającego ewentualny ruch obiektu w kadrze - uwaga nie jest to tryb ciągłego śledzenia. Alternatywą może być ciągły tryb śledzenia z włączonymi wszystkimi czujnikami AF, na tle nieba czujniki nie powinny mieć problemu z odróżnieniem samolotu od nieba.

 

A teraz jeszcze parę uwag praktycznych, pamiętajmy o nakryciach głowy, 8-10 godzin na ewentualnym słońcu daje sie mocno we znaki, czapka z daszkiem tworzącym cień nad oczami jak najbardziej wskazana, chroni oczy przed ostrym słońcem oraz poprawia kontrast widzenia, dzięki temu łatwiej i z większa precyzją będziemy wypatrywać na niebie samoloty czy inne statki powietrzne. Równie dobra w roli zacieniacza może być parasolka, jej zaleta jest to, ze może sie przydać w trakcie deszczu.
Dobrym pomysłem jest zabranie czegoś do siedzenia np. małego, rozkładanego krzesełeczka, równie dobrze krzesełko możemy zastąpić kocem. Pamiętajmy również o napojach, w przypadku upału uzupełnianie płynów jest koniecznością - w przypadku wnoszenia własnych napojów na teren pokazów pamiętajmy aby były one w plastikowych butelkach koniecznie oryginalnie (jeszcze) zamknięte!

I to by było na tyle, gdyby ktoś miał ochotę się ze mną spotkać, porozmawiać, serdecznie zapraszam na stoisko firmy SONY, gdzie w sobotę i niedziele powinienem podpisywać swój album "Krajobraz podniebny".