Mój pierwszy raz!
Ziejąca ogniem hluba 8ELT

Tytuł trochę prowokacyjny ale jak najbardziej prawdziwy, dzisiaj będzie o mojej pierwszej fotograficznej wizycie w jednostce wojskowej na terenie, której nie odbywa sie w danym momencie masowa impreza lotnicza ;)


Pod koniec października pojechałem do Piły na otwarcie wystawy "Samoloty moje spojrzenie" ale nie o wystawie chce tu pisać, choć mogę nadmienić, że wernisaż, prezentacja multimedialna i spotkanie z pasjonatami fotografii oraz lotnictwa wypadło wyśmienicie.
Może relacje z tego spotkania zaprezentuje kiedyś kolega Gustaff?

Przy okazji wyjazdu do Piły miałem możliwość skorzystać z zaproszenia dowództwa 8 Eskadry Lotnictwa Taktycznego do odwiedzenia 12 Bazy Lotniczej w Mirosławcu.
Cel podstawowy był jednoznaczny - mam fotografować "suczki" 8elt. Nie ukrywam, że miałem tremę, bo coś takiego robiłem po raz pierwszy!

Do Mirosławca jechałem cała noc, gnałem jak oszalały ponad 500km z czego ok 50km w gęstej mgle, z tych 50 15km było po drodze gminnej bez oznakowania poziomego na nawierzchni ale daliśmy radę - ja i mój pług

O poranku zameldowałem sie pod brama skąd odebrał mnie sprawca całego zamieszania, mechanik samolotowy, pasjonat fotografii Tomek Zydlewicz (któremu serdecznie dziękuję za organizację mojej wizyty w Mirosławcu).
W biurze przepustek wypisano kwita na mnie i pługa, baza stała przede mną otworem
Do lotów zostało jeszcze trochę czasu, dlatego była okazja aby Tomek obwiózł mnie po bazie i pokazał co gdzie jest, choć nie wszystko szlo zobaczyć w pełnej skali bo była mgła.
O 10ej Tomek zameldował się na służbie przy suczkach a ja ruszyłem w teren "zbierac materiał" ...

Su-22 holowane przez Stara 266 opuszcza schronohangar i wyprowadzane jest na płaszczyznę postojową.

Su-22 wyjeżdżają ze schronohangarów na płaszczyzne postojową.

W drodze o OCPP

Na płaszczyźnie postojowej.


Przy samolotach zaczyna sie ruch i krzątanina, za 2-3 godziny maja być gotowe do lotu. W trakcie prac przygotowawczych znad mgły zaczyna przebijać słoneczko.

Tankowanie paliwa.

Przebijające się słońce.

Napełnianie instalacji roboczych powietrzem.

Zaklinacz węży, tfuuu spadochronów hamujących ;)

Dzik gotowy do lotu.

Ok. godziny 14ej zaczynają sie loty.

Uśmiech proszę!

Dzik sapeie, tupie z kopyta, zaraz się zacznie.

Gorące przyjęcie fotografa na progu pasa startowego ;)

Suczki odleciały na wykonanie swojego zadania a ja sie trochę przemieściłem aby lepiej podejść do tematu lądowania.

Lądowanie.

Lądowanie.

Gdy samoloty powracały na lotnisko na bieżąco odtwarzano ich zdolność do lotu, ja korzystając z małego okienka w lotach przemieściłem sie zdecydowanie bliżej środka pasa startowego, skąd mogłem fotografować kolejna turę startów i lądowań.

Start!

Ostro w górę.

Dohamowanie z uzyciem spadochronu.


Srogie spojrzenie szturmana.


Startuje chluba 8elt, oczko w głowie wodza, czarny dziczek nr burtowy 305.




Słonce co raz bliżej linii horyzontu.




Tego dnia loty miały odbywać sie do 22ej ale ok 18ej przyszła wiadomość o odwołaniu reszty lotów w tym dniu.


Noc spędziłem w domku pilota, dzięki temu z samego rana moglem przy sprzyjających okolicznościach wyruszyć w teren na łowy. Rano okoliczności okazały sie sprzyjające, było mroźno i mgliście, na metalu królowała szadź.
Nie zastanawiając się długo spakowałem sprzęt i pojechałem w miejsce gdzie wysłużony sprzęt czeka na drugie życie jako eksponat muzealny albo ozdoba przed domem lub stacja benzynową.

Gdy tak fotografowałem sobie tą szadź na płatowcach usłyszałem a kto panu pozwolił fotografować?
I sie zaczęło
Teoretycznie czynnik kompetentny w bazie powinien wiedzieć o mojej wizycie, ale jak się niedługo okazało nie wiedział, po pół godzinie wylądowałem na dywaniku u szefa sztabu bazy.
W ciągu kolejnych pół godziny wyjaśniano co ja za jeden - uuuuf udało się

Jeszcze przed południem wyjechałem do Piły na wernisaż, do Mirosławca wróciłem następnego dnia na loty, tym razem na poligon, zdjęć na razie nie pokaże bo są tajne

Wot, krótka historia pierwszego pobytu tompac'a w jednostce bojowej, c.d.n. jak odtajnię zdjęcia z kolejnego dnia lotów